Pewnego zimowego dnia gdy pewna dziewczyan o imieniu Julia szła ulicą ktoś ją zaczepił . Bardzi się przestraszyła ale naszczęście szybko podbiegł do niej jakiś chłopak który ją obronił. Chłopak był dosyć wysoki i ładny oraz słodki uśmiech. Zaczęli rozmawiać :
Julia : dzieki że mnei uratowałeś .
Justin : Nie ma za co ! Może sie gdzies przejdziemy ??
Julia : chętnie !
Poszli więc na spacer . Oczymś jeszcze tam gadali. Lecz po pewnej chwili kiedy julia bardziej przypatrzyła sie znajomemu chłopakowi spostrzegła znajomą twarz .Zapytaął więc :
Julia: Czy my sie kiedys już nie spotkaliśmy ?
Justin: No ja cię nie znam , ale ty mnie możliwe ż etak . Jestem Justin Bieber .
Julia: O boże ! Nie wierzę !
Poszli dajej. Po upływie czasu Julia musiała isć do domu . Justin ją odprowadził . Gdy byli już pod domem zaczeli rozmawiać :
Julia: To czesć i jeszcze raz dziękuję.
Justin : pa. prosze . A i spotykamy się jutro u mnie ?
Julia: Jak to u cb ?
Justin : No jutro Boże Narodzenie. Nie pozwolę ci samej siedzieć w święta.
Julai: okej ;)
Gdy Julia już otwierała zamkiem klucz a Justin schodził po schodach nagle się odwrócił. I powiedział
Justin: Był bym zapomniał
Wtedy podszedł do Juli a ich wargi się połączyły .
~ Jutro dodam o Bożym Narodzeniu ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz